Siedem razy "tak"
- Idę na wybory, bo płacę podatki. I chcę mieć wpływ na to, jaka "firma" nimi dysponuje.
- Idę na wybory, bo płaciłem podatki. Chcę mieć wpływ na "firmę", od której zależy moja emerytura.
- Idę na wybory, bo interesuje mnie bieżąca polityka. Chcę, by rządzili krajem kompetentni, skuteczni i przyzwoici ludzie.
- Idę na wybory, choć nie interesuje mnie bieżąca polityka. Chcę tylko, by nie rządzili krajem nieudacznicy, wariaci i oszuści.
- Idę na wybory, bo wierzę w demokrację parlamentarną. Nikt dotąd nie wymyślił lepszego ustroju.
- Idę na wybory, choć nie wierzę w demokrację parlamentarną. Niestety, nikt dotąd nie wymyślił lepszego ustroju.
- Idę na wybory, bo obchodzi mnie przyszłość. Ogród powstaje długo i wymaga ogrodnika.
- Idę na wybory, bo obchodzi mnie tylko teraźniejszość. Chcę mieszkać w ładnym ogrodzie i mieć wpływ na ogrodnika.
- Idę na wybory, bo jestem za rozliczeniem przeszłości. W parlamencie powinni być tylko ci, którzy zrobili coś dobrego dla kraju.
- Idę na wybory, bo nie interesuje mnie przeszłość. W parlamencie powinni być tylko ci, którzy umieją zrobić coś dobrego dla kraju.
- Idę na wybory, bo uważam, że mogę swoim głosem coś zmienić. Wybieram swoich przedstawicieli.
- Idę na wybory, choć uważam, że swoim głosem niewiele zmienię. Ale przynajmniej będę miał swoich przedstawicieli.
- Idę na wybory, bo głosując czuję, że żyję w normalnym kraju. I cenię to sobie.
- Idę na wybory, choć wiem, że żyję w nienormalnym kraju. Chciałbym to zmienić.
21 października wybór należy do Państwa. Grzegorz Turnau